To już, to za chwilę, to tylko kilka dni.
Święta w tym roku przyszły za szybko i zastały mnie siedzącą w nowym mieszkaniu pachnącym świeżą farbą.
Tydzień temu zamknęłam jednak te nowe drzwi- otworzę je w przyszłym roku, a wybór koloru farby łazienkowej może zaczekać.
Na razie staram się nie patrzeć na stos kartonów które trzeba JUŻ pakować.
Karmelowe trufle z solą morską
Kawowe czekoladki z serka kremowego
Jeden wieczór z lukrem :)

Wesołych Świąt !









21 komentarze:
chciałabym dostać na Gwiazdkę warsztaty ze zdobienia pierniczków pod Twoim okiem :)
nieustannie podziwiam!
Cudowne! Mistrzowskie! Zdjęcia umiliły mi dzisiejszy zimny wieczór.
Ja również z chęcią wzięłabym udział w warsztatach :) Choć mam wrażenie, że nawet po warsztatach moje pierniczki byłyby imitacją Twoich na dość średnim poziomie :).
Ach, co za boskie pierniczki! Ten lukier, no po prostu odlot! Ja także zapisuję się na warsztaty do Ciebie.
Chciałabym umieć tak lukrować, po prostu rewelacja.
Pozdrawiam ciepło:)
przepiękne pierniczki!
to chyba muszę rzeczywiscie pomysleć o warsztatach :-D
Zdecydowanie tak, ja się też zapisuję na warsztaty. Już od kilku dni zaglądam codziennie z nadzieję na zdjęcia tegorocznych cudeniek! Jesteś Mistrzynią w tym temacie! Wesołych Świąt i powodzenia w urządzaniu nowego mieszkanka!
Podziwiam;))
ja tam na warsztat tez się wybieram do ciebie , chcesz nie chcesz musisz robić :D pierniczki boskie
Masz niesamowity talent do tworzenia pięknych rzeczy, aż szkoda jeść, ja na warsztaty też chętnie!
Dzisiaj po raz pierwszy weszłam na Twój blog. Właściwie nie czytam a oglądam... miesiąc za miesiącem. Piękne zdjęcia przesycone nostalgią i słodyczą wypieków.
Pozdrawiam,
Marzanna
O Kochana na warsztaty znajdą się setki chętnych :) Lepiej się zastanów :D
Najpiękniejszych :*
Wesołych Świąt Bakerlady!:)
Wesolych Swiat :)
Jeden wieczór z lukrem - jak to lajtowo brzmi, a jakie arcydzieła wychodzą. Jestem pod wrażeniem, dobrze, że siedzę :)
pozdrawiam
Piekne! Wszystko piekne jak zwtykle. Szczescia w nowym domu zycze. Wesolych Swiat! :)
o rany, o rany!
te... pierniki lukrowane są po prostu... oniemiałam z zachwytu.
Piękne pierniki, aż zaniemówiłam z zachwytu!!!
pysznie to wygląda. kocham słodycze :D a tóuj blog ubustwiam <3 dodaje do obserwowanych :) mogę liczyć na to samo? pozdrawiam :)
Jak dobrze, że jesteś! Niedawno wróciłam do swojej porzzuconej Ciasteczkolandii i w ramach nadrabiania zaległości (3,5 letniej!) przeglądałam blogi, które sczegolnie utkwiły mi w pamięci. Wyszukiwarka uparcie pokazywała jakiś blog o tej nazwię na blox.pl ale byłam pewna, ze to nie Twoj, nie ten styl...swoją drogą nazwy blogów powinny byc jakoś zastrzegane, ciasteczkoladnie też są dwie...choć tak jak w Twoim przypadku tylko 1 prawdziwa :) pozdrawiam Cię ciepło, cieszę się, że dane mi zjest nadal podziwiac Twoj talent plastyczny ( no i kulinarny)
Czy można poprosić o przepis na trufle, czekoladki i pancakes? (albo przynajmniej na trufle- zblizaja sie walentynki i chcę podjąć wyzwanie przygotowania domowych czekoladek)
Pozdrawiam! :)
Ania
Warsztaty koniecznie potrzebne... Niby miałam wszystko co potrzebne, nawet białka w pudrze (salmonella :) ) a i tak walczyłam dwie noce... albo to było za gęste, albo za rzadkie... Nawet specjalne buteleczki (takie hramonijkowe, ułatwiające wyciskanie lukru)nie pomogły... skończyło się na patyczkach/ wykałaczkach...
Prześlij komentarz