niedziela, 2 listopada 2008

Sztuka dla sztuki ?

Od początku listopada leży w lodówce ( oprócz dwóch misek z bogatoskładnikowym ciastem piernikowym) spory pakunek. To ciasto na pierniki choinkowe, przed pieczeniem łatwe w obróbce, nie zmieniające kształtu w piekarniku, po upieczeniu ... dość zwyczajne w smaku. Pierniki pieczone z tego ciasta są przeznaczone prawie wyłącznie do ozdoby, oczywiście, są jadalne jeśli jakiegoś gościa skusi ciekawy kształt i kolor, jednak szkoda pokrywać kilogramami cukru pudru litry miodu, łyżki przypraw, całe opakowania bakalii. To ciasto może bez przeszkód leżeć w lodówce kilka tygodni - wystarczy je wyjąć z lodówki godzinę przed pieczeniem aby zmiękło w temperaturze pokojowej. Gotowe pierniki - polukrowane lub nie - można przechowywać w plastikowych pojemnikach, metalowych puszkach , nawet w kartonowych pudełkach po butach - trzymając je jednak z daleka od wilgoci aby nie zmiękły.

1 szklanka prawdziwego ( lepiej ) lub sztucznego miodu
1/2 szklanki cukru
1/2 kostki masła ( 100 g)
1 opakowanie przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
płaska łyżeczka sody
mąka pszenna, około 3-4 szklanek

Miód zagotować z masłem, cukrem i przyprawą piernikową. Odstawić na 20 minut do przestygnięcia, dodać sodę, zamieszać. Dodać tyle mąki, aby uzyskać miękkie, dość lepkie ciasto. Zawinąć je w folię aluminiową i schować do lodówki. Ciasto ze sztucznym miodem nie lubi chłodzenia, więc z niego trzeba piec pierniki od razu - po upieczeniu są jaśniejsze od tych z prawdziwym miodem.

Surowe ciasto najlepiej jest rozwałkować na papierze do pieczenia i foremkami wykrawać dowolne kształty.



Wałkować należy dość cienko, na grubość około 3 mm.


Po upieczeniu ( kilka minut w 200 st.) pierniczki trzeba zdjąć z blachy , zostawic do ostygnięcia i już zimne zdjąć delikatnie z papieru do pieczenia.

10 komentarzy:

co_zerka pisze...

bardzo fajny pomysł z tym ciastem :)
Podobają mi się Twoje foremki - przepiękne kształty i wyglądają na spore :)

Malta pisze...

Ha! też je popełnię :)

Aneczka pisze...

Jakie cudeńka :) Moja choinka w tym roku będzie ustrojona tymi pięknymi pierniczkami... A jako, że uwielbiam piec być może będą to jedyne ozdoby, bo po co psuć ich urok jakimiś sztucznymi bombkami :)

Agata pisze...

Piekne pierniczki. Mam kilka pytan, z gory przepraszam: Czy mialas w przeszlosci blog o tej samej nazwie? Byl fantastyczny, a potem po prostu zniknal. PO zdjeciach i umiejetnosciach najprawdopodobniej to Ty, jezeli nie to oto moj komplement:))) A drugie pytanie to gdzie mozna dostac takie fajne foremki? W Porugalii gdzie mieszkam bardzo ciezko cos takiego dostac. Mam nadzieje ze to internetowy nabytek? Choc nie naleze do zwolennikow takiego typu zakupow, to odstapie od przyzwyczajen, tylko by takie cuda zagoscily u mnie w domu. Ale sie rozgadalam, przepraszam. Goraco pozdrawiam. agata

bakerlady pisze...

foremki są do kupienia w amerykańskich sklepach internetowych
i tak, to ja ;)

maugosia pisze...

No właśnie, TAMTEN blog! jak mi czasem brakuje tych przepisów, których sobie nie utrwaliłam, albo zgubiłam... jestem Twoją absolutną fanką! Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowy pisze...

piekne te pierniczki! jakie proporcje i z czego robisz lukier? mój się rozlewa i nie mogę zrobić tak fajnych kształtów. kolory robisz domowo czy kupiłaś barwniki?

Anonimowy pisze...

To jest cudne!

Anonimowy pisze...

Piękne te foremki i dostępne w polsce w sklepie pod nazwą składrzeczy.pl

Anonimowy pisze...

na którym etapie dodajesz kakao?